Interesujące spojrzenie na gry planszowe – twórcy i gracze. Materiał z konwentu z Muszyny w lipcu 2014

Na stronie Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyny pojawił się materiał wideo, nakręcony podczas ostatniej imprezy lipcowej w Muszynie.

Autorzy prezentują dwa spojrzenia na proces tworzenia i grania w planszowe gry strategiczne – twórców i graczy. Wydaje mi się, że to dość ciekawy materiał.

Zapraszam do oglądania pod poniższym linkiem!

http://www.muszyna.tv/pl/35977/143730/SPOTKANIE_Z_GRAMI_I_ICH_TWORCAMI.html

Reklamy

Finał konkursu

Finał to mocne słowo. Frekwencja bardzo mnie rozczarowała – w zabawie wzięło udział tylko 3 uczestników (składam na ich ręce serdeczne podziękowania). Komplet punktów zdobył pasjonat z Warszawy i do niego trafi magazyn z grą.

 Frekwencja raczej przesądza o tym, że z tej formy promocji gier i historii zrezygnuję. 

Konkurs historyczny

No dobra, czas na ten konkurs, co go jakiś czas temu zapowiedziałem.

Zasady są proste – jest pięć pytań, odpowiadacie na nie na maila gszala@gmail.com w temacie maila wpisując „konkurs”. Udzielając odpowiedzi podajecie nr pytania. Proszę nie przepisujcie pytania do swojej odpowiedzi! Uczestnik z największą liczbą punktów zwycięża. W równej liczbie punktów nagroda zostanie wylosowana spośród wszystkich uczestników z równą, najwyższą liczbą punktów. Konkurs trwa do 17 sierpnia. Nagrodą jest magazyn Vae Victis z grą Frederica Beya „Eylau 1807” w systemie Jour de Gloire.

1. Proszę podać imię i nazwisko pierwszego rezydenta francuskiego w Warszawie po utworzeniu Księstwa Warszawskiego.

2. Był „szarą eminencją” na dworze księcia warszawskiego. Zazdrosny o władzę, pilnujący swojego interesu, a przy tym tchórz. O kim mowa?

3.

Pruska Iława, Borodino i szereg innych bitew stanowią dowód na to, że atak kawalerii był zdolny do rozbicia czworoboku piechoty. W takim ataku nieocenioną pomocą było wsparcie ze strony konnej artylerii, lecz nie bez znaczenia były też umiejętności lansjerów w posługiwaniu się bronią. Lanca mierzyła od ok. 3 do 5 metrów długości, co dawało jeźdźcowi przewagę nad uzbrojonym w karabin piechurem. Ponadto piechota po oddaniu salwy musi albo załadować broń, albo bronić swej pozycji [walczyć bagnetami(?) – GJC]– obie opcje czynią ją wrażliwą na ciosy lancą. Zatem oddział odważnych lansjerów mógł rozbić czworobok piechoty. Historia pokazuje, że podobny wyczyn był możliwy również bez wykorzystania lancy. W bitwie pod Hof (1809) kirasjerzy generała D’Hautpola „złamali wszelki opór siłą, dźgając przeciwnika rapierami, rozbijając jego czworobok, przepychając się swoimi potężnymi wierzchowcami przez szyk wroga i tratując by w końcu zmusić go do ucieczki.”

ten cytat pochodzi z książki Romana Jarymowycza (s. 134) „Dzieje kawalerii” i … zawiera mnóstwo błędów. Proszę wskazać co najmniej 3 z nich (swoją drogą zabawne jest, że niektórzy powołują się na tę „pracę” w dyskusjach na tematy związane z historią wojskowości).

4.  W trakcie kampanii pruskiej zdarzył się pewien zabawny incydent. W „ręce” pewnego francuskiego wysokiej rangi dowódcy wpadł pruski batalion piechoty gwardii. Ów Francuz wręczył 25 ludwików sierżantowi tego batalionu i po 2 ludwiki części szeregowych. Kim  był ten francuski wódz i dlaczego rozdał trochę pieniędzy pruskim żołnierzom?

5. Dyscyplina w rewolucyjnej armii francuskiej była dość luźna. Kapitan Coignet wspomina pewien incydent w czasie forsowania przełęczy Św. Bernarda w 1800 roku. Mianowicie do grupy ok 20 żołnierzy ciągnących działo podjechał pewien generał, który chciał wymusić przyspieszenie marszu. Dowodzący grupą artylerzysta odmówił i zagroził generałowi, że strąci go w przepaść, jeśli ten się nie odsunie. Generał ustąpił. Jak nazywał się ten wysoki rangą oficer?

Konkurs trwa do 17 sierpnia 2014r. Pytania 1.,2 i 5 warte są 1 pkt. Pytanie 3 i 4 warte jest 1 pkt za każdą odpowiedź (nazwisko i przyczyna rozdawnictwa oraz odpowiednio 3 i 4 błędy w cytacie).

Miłej zabawy 🙂

 

Fire in the Sky – relacja z rozgrywki

Nawet na urlopie Igor walczy 🙂

Gry planszowe kapitana Bomby

Rozgrywka w La Bataille de Moscowa już zakończona (ostatnia część raportu pojawi się wkrótce na blogu) więc przyszedł czas na kolejny tytuł do ogrania. Chwilowo postanowiłem się przerzucić z epoki napoleońskiej na Pacyfik. Postanowiłem ściągnąć z półki grę Fire in the Sky (wydaną w 2005 roku przez MMP). Grę kupiłem prawie dwa lata temu a do tej pory w nią nie zagrałem… Jak pomyślę, że ta perełka przeleżała nie grana w szafie to aż mnie szarpie… No nic, powoli nadrabiam zaległości i zaniedbania. Szybko przebrnąłem przez zasady oraz przez Example of Play. Rozegrałem treningowo mini kampanię ściągniętą z BGG (Salomon mini campaign) no i zabrałem się za pełną rozgrywkę (1942 – 1945). Zacząłem rozgrywkę od tury 2, czyli zaraz po Pearl Harbor. Oto jak wygląda rozgrywka:

Tura 2:

Japończycy zaczynają rozgrywkę z zajętym jednym polem z ropą. Te zasoby są kluczowe dla floty cesarskiej więc plan na tę turę to…

View original post 647 słów więcej

Kwietniowe plany

Długo milczałem, jednak o blogu nie zapomniałem. W tym miesiącu chciałbym zamieścić na blogu dwie recenzje gier planszowych, dwie lub trzy recenzje książek, tekst historyczny i …. konkurs świąteczny z nagrodami. Szczerze mówiąc to chciałbym choć połowę z tego zrobić 🙂

Kraków, Kraków i po Manewrach.

Byłem drugi raz. I po raz drugi było fajnie 🙂

Na wstępie bardzo chciałbym podziękować dr hab. Michałowi Stachurze za wyśmienitą organizację imprezy. Była odpowiednia ilość czasu na rozgrywki (choć tego zawsze mało 🙂 ), zapewniono uczestnikom odpowiednią „infrastrukturę” (kawa, herbata, ciasteczka itp.). Oczywiście było też świetne Towarzystwo. 

1394874415712

Michał Stachura kontempluje rozgrywkę w A Distant Plain.

Bardzo dziękuję Igorowi (Kpt. Bombie), Michałowi Raubritterowi i Przemkowi JB za naukę gry w A Distant Plain. Grałem Warlordami i szybko zostałem sprowadzony do roli „pora” (rośliny) w grze. Błędna strategia, przyjęta na początku, spowodowała, że od połowy rozgrywki jedynie pełniłem funkcję „przeszkadzajki” w osiągnięciu przez JB lub Raubrittera automata w kolejnych „Propagandach”. A Distant Plain to trzecia część systemu COIN, która prezentuje walki w Afganistanie w latach 2002-2013. „Walki” to umowne określenie, albowiem nie toczymy żadnych bitew, lecz gracze wykonują różne militarne akcje. System bardzo ciekawy, elegancki, ale „mózgożerny”. Grę kupiłem 🙂

1394877425397

Igor z Przemkiem oraz śmigająca dłoń „Karzaia” – Michała.

W sobotę, po skończeniu A Distant Plain, ok. 15.00 zasiadłem z Konradem do Liberty Roads Jest to gra francuskiego wydawnictwa „Hexasim” o walkach na Froncie Zachodnim począwszy od lądowania w Normandii 6 czerwca 1944 roku do maja 1945. Jednostki są w skali dywizyjnej. W grze są trzy scenariusze: wprowadzający „Cobra” o przełamaniu Aliantów w lipcu 1944 pod Saint Lo, pełna kampania oraz, rozegrany przez nas, „Market Garden”, zaczynający się 11 września 1944.  

Dla Konrada była to pierwsza rozgrywka w tę grę, a rzucony został na „głęboką wodę”, dowodził bowiem Aliantami. Mi było zdecydowanie łatwiej chować się za umocnieniami Linii Zygfryda.

1394926071208

Rozegraliśmy z Konradem 12 z 13 etapów. Wygrałem, choć w kluczowym momencie gry dopisało mi szczęście – Konrad miał wyjątkowo złe rzuty na pogodę, co determinuje udział alianckiego lotnictwa.

Cieszę się jednak, że gra przypadła mojemu Przyjacielowi do gustu. Mam nadzieję zagrać kiedyś pełną kampanię.

W niedzielę z Igorem i Konradem zasiadłem do ostatniej, VII części systemu BAR, gry o bitwie pod Fontenoy 11 maja 1745 roku. Świetny system aktywacji, bardzo dobre oddanie realiów ówczesnego pola walki, płynna rozgrywka – wszystko to pozwoliło cieszyć się z wcześniejszego zakupu gry 🙂

Wybraliśmy scenariusz ataku Holendrów. Z 8 etapów udało nam się rozegrać połowę. Rozgrywka była płynna dzięki Igorowi, dla którego Wielkie Dzięki, za świetne przypomnienie zasad mi, a wytłumaczenie ich Konradowi.

1394976575790

Oczywiście rozgrywki toczyły się także na innych stołach.

Grano kilka razy w Grę o Tron. Rozegrano partię Sukcesorów. Łukasz Wrona prezentował swoje nowe dzieło, które za 3-4 miesiące powinno trafić do sprzedaży – Piekło okopów – wybitnie taktyczną grę z okresu I Wojny Światowej. W sobotnie przedpołudnie Konrad wraz z Leliwą toczył zażarte boje pod Aspern i Essling

1394874481226

Konrad jako Napoleon pod Aspern i Essling.

Łukasz z Ryszardem walczyli pod Wimpfem w czasie Wojny 30-letniej. Obok Ryto i Renald zmagali się o tytuł bazileusa. Była nieśmiertelna Virgin Queen. No i były gry starożytne wydawnictwa Ecola

.1394969445989

Małgosia z Ecola przy Senecie z młodym adeptem planszówek i jego mamą.

Raleen prezentował swoją Ostrołękę (muszę przyznać – piękna mapa, ale mocno przeciętnie prezentują się na niej żetony, które są zbyt ciemne i mało „przejrzyste”), a Michał Raubritter przywiózł Wojny włoskie.

1394976632968

Wojny włoskie Raubrittera.

Słowem – działo się wiele. Ja zrealizowałem swój plan „growy” w 100% – we wszystko w co się umówiłem zagrałem.

Liczę na kolejne krakowskie Manewry 🙂

III Krakowskie Manewry Strategów

W dniach 14-16 marca bieżącego roku odbędą się w Krakowie trzecie już „manewry” – konwent gier planszowych, na którym królują wojenne gry planszowe.

Impreza odbędzie się w MDK „Dom Harcerza” ul. Reymonta 18 ostatnia sala na parterze po prawej stronie i hol w suterenie.

Terminarz:

piątek 14 marca 16.00-1.00
sobota 15 marca 10.00-1.00
niedziela 16 marca 10.00-17.00

Ja wybieram się z synem i Przyjaciółmi z Warszawy. Oczywiście „zdam” fotorelację 🙂

Mam nadzieję zagrać w Fontenoy (CoA, system Battles from the Age of Reason 1740-1783) i w Operation Bagration francuskiego wydawnictwa net4war.

Do zobaczenia w Krakowie!

Na dobry początek.

Nie będę się rozwodził. Dlaczego blog? – bo większość forum historycznych czy planszowych mnie zmęczyła. Albo dlatego, że przestały być tym, czym były, albo dlatego, że zachowanie części użytkowników było dla mnie już nie do zaakceptowania. Teraz do mnie należy wybór kierunku ewentualnej dyskusji :). Będę pisał o grach (nie tylko historycznych), książkach (tylko historycznych choć….) i oczywiście o historii.

To ruszamy!