STUDIA NAD KAMPANIĄ 1796-1797 -JEAN COLIN.

199206-352x500

 W 2012 roku staraniem oświęcimskiego wydawnictwa Napoleon V ukazała się praca Jeana Colina – francuskiego żołnierza i historyka – traktująca o pierwszej kampanii Napoleona Bonaparte, jako samodzielnego dowódcy związku operacyjnego.

Kampania we Włoszech w latach 1796-1797 ukazała potencjał Napoleona jako wodza. Przebieg działań bojowych, umiejętne wykorzystywania położenia środkowego własnej armii, stosowanie wszystkich podstawowych zasad sztuki wojennej, skutkowały sukcesem Francuzów w całej kampanii i sławą Korsykanina, nie tylko we Francji, ale w całej Europie.

Książka, którą Wydawca oddał do rąk polskiego czytelnika ukazała się po raz pierwszy w 1889 roku (nieco pikanterii lekturze, niech doda okoliczność, iż wielu uważa, pracę Colina za plagiat rozprawy Clausewitza Der Feldzug von 1796 in Italien), przeto i bibliografia w tym dziele nie jest obszerna. Opiera się ona jednak tylko i wyłącznie o źródła pierwotne. Liczy ona 226 stron podzielonych na wstęp, sześć części oraz uzupełnienie. Zawiera liczne mapy, ale w zasadzie są to kopie map z oryginału – w konsekwencji są mało czytelne (przyznam, że podczas lektury Studiów… posiłkowałem się mapami z monografii bitwy pod Castiglione Tomasza Rogackiego).

Omawiana publikacja, mimo że traktuje o działaniach wojennych, jest jednak specyficzną. Czytelnik nie znajdzie w niej opisów organizacji walczących armii, parametrów taktyczno-technicznych broni, w końcu kwiecistych (albo zwięzłych) opisów bitew i potyczek. Nie znajdziemy w niej również wspomnień generałów, oficerów czy w końcu podoficerów lub żołnierzy. Żadnych tego typu cytatów. Przyczyna jest prozaiczna – jest to książka o podejmowaniu decyzji przez głównodowodzącego.

Autor koncentruje się w pracy na najwyższym poziomie decyzyjnym. Jego zainteresowania skoncentrowane są na motywach, które stanowiły fundament konkretnych decyzji operacyjnych lub strategicznych. Colin prezentuje te przesłanki, analizuje je i wskazuje, dlaczego uznać należy je za prawidłowe. Oczywiście, z uwagi na głębokie uwielbienie autora do Napoleona (co nie przeszkodziło mu nieco ponad dwie dekady później, przeskoczyć na drugi biegu i wykazać się wielkim krytycyzmem wobec talentu Cesarza) nie znajdziemy w tekście zbyt wielu argumentów przeciwnych i krytycznych wobec decyzji przyszłego cesarza Francuzów. Nie jest to jakaś wielka wada pracy. Po prostu powstała w specyficznych czasach.

Lektura jest trudna. Książka z pewnością nie została napisana z myślą o „niedzielnych strategach”. Język autora jest na tyle specyficzny, że naprawdę ciężko jest przeczytać wieczorem więcej niż 15-20 stron (oczywiście można więcej, ale nie wiem, czy wielu Czytelników zachowa podczas lektury dostateczny stopień percepcji).

Książka jest jednak absolutnym „musi have” nie tylko dla sympatyków epoki napoleońskiej, ale w ogóle dla osób zainteresowanych historią wojskowości, czy mechanizmami dowodzenia. Bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Wadą utrudniającą w sposób znaczny „rozeznanie” się w tekście, są bardzo słabe mapy.

Książka niestety nie jest już dostępna u wydawcy. Być może niektóre księgarnie mają ją na stanie magazynowym.

Moja ocena: 5/6