IZERA i YPRES. Kampania we Flandrii 1914 – Krzysztof Marcinek

T295342

W 2013 roku zabrzańskie wydawnictwo InfortEditions udostępniło Czytelnikom pracę Krzysztofa Marcinka pod wyżej wymienionym tytułem. Książkę tę przeczytałem półtora roku temu. Pisze mi się o niej niezwykle ciężko, albowiem to kolejna genialna praca, która ukazała się na naszym rynku wydawniczym.

Praca liczy 391 stron, podzielona została na jedenaście rozdziałów, aneksy, spis map oraz bibliografię.

Tym razem nie będę omawiał co zawierają poszczególne rozdziały. Niech za rekomendację wystarczy, że książkę zacząłem czytać trzy dni przed wyjazdem z urlopu i skończyłem ją ostatniego wieczora. Książka dotyczy zagadnień związanych z tzw. „wyścigiem do morza” tj. koncepcją przełamania początkowego pozycyjnego impasu jesienią 1914 roku.

Autor bardzo sprawnie porusza się między różnymi punktami widzenia. W mojej ocenie nie sposób wskazać ku której stronie kierują się jego sympatie. Tym bardziej książka zyskuje na wartości, że jest tak bardzo stonowana. Powiedziałbym nawet, że Krzysztof jest wręcz wyzuty z emocji, ale obawiam się, że mógłby się na mnie obrazić.

Opis przebiegu bitwy jest wartki, język autor świetny. Cały opis znajduje swoje „korzenie” w bibliografii, która liczy 12 stron i zawiera zarówno teksty źródłowe, jak i opracowania.

Jedyny błąd jaki dostrzegłem to nieprawidłowe tytułowanie kontradmirała Hooda (w książce, wedle nomenklatury NATO jest wiceadmirałem). Dla mnie to jedyny błąd (kurcze, aż niezręcznie mi pisać, że to błąd).

Krzysztof idealnie wstrzelił się w pożądany temat. W naszej rodzimej literaturze wojskowej jak na lekarstwo można szukać publikacji o przebiegu działań wojennych w początkowym okresie wojny na froncie zachodnim.

Przepraszam Was bardzo drodzy Czytelnicy, ale naprawdę ta książka jest świetna.

Nie mam więcej uwag, poza drobnymi błędami w druku, charakterystycznymi dla wydawnictwa.

Gorąco zachęcam do lektury wszystkich zainteresowanych przebiegiem działań wojennych w czasie pierwszego, manewrowego okresu wielkiej wojny.

Książka jest dostępna na wtórnym rynku, gdzie osiąga ceny ok. 150 zł. Dla osób zainteresowanych przebiegiem I Wojny Światowej jest to cena, wg mnie, akceptowalna. Jednakże proszę pamiętać, ze jest to w ogóle świetna książka  zakresu historii wojskowości. Dlatego krąg odbiorców może być większy.

Książkę bezapelacyjnie polecam. Świetna, na temat w zasadzie w Polsce nie znany. Narracja ciekawa i wartka. Dla mnie obowiązkowa pozycja nie tylko dla pasjonatów Wielkiej Wojny , ale też ogólnie zainteresowanych historią wojskowości.

Moja ocena 6/6

CHERONEJA – Jacek Rzepka

106402235o

W 2011 roku wydana została w serii Ars Belli, cenionego wydawnictwa Attyka, Cheroneja traktująca o decydującej bitwie utrwalającej na kolejne stulecie hegemonię Macedonii w Grecji. Autor (obecnie dr hab.) przybliżył nie tylko sam przebieg bitwy, ale również sztukę wojenna Greków i polityczne tło wraz z drogą Filipa II do bycia hegemonem na Półwyspie Peloponeskim.

Praca liczy 216 stron, w tym ilustracje. Została podzielona na osiem rozdziałów, a każdy z nich z kolei na mniejsze podrozdziały, dzięki czemu książka jest bardziej przejrzysta a lektura przyjemniejsza.

W pierwszym rozdziale autor prezentuje i omawia materiały źródłowe wykorzystane w pracy. Drugi zaś Rzepka poświęca na przestawienie sytuacji politycznej regionu w IV wieku przed naszą erą. Treścią trzeciego rozdziału jest wojskowość stron konfliktu. Autor porównuje obywatelskie armie greckie ze zreformowaną armią macedońską. Czwarty koncentruje się na relacjach ateńsko – macedońskich w przededniu wybuchu wojny. Następnie autor przechodzi do opisu tytułowej bitwy, przedstawia topografię pola walki, rekonstruuje ordre de bataille Macedończyków i Greków, oraz przebieg samego starcia. W siódmym rozdziale czytelnik może zapoznać się z działaniami dyplomatycznymi podjętymi przez króla Macedonii po zwycięstwie nad Kefissos, mającymi na celu rozbicie sojuszu tebańsko-ateńskiego. Ostatni stanowi podsumowanie roli jaką odegrała bitwa pod Cheroneją w historii Grecji.

Recenzowana książka jest publikacją napisaną językiem popularnonaukowym. Absolutnie nie oznacza to, że cierpi na tym jej warstwa merytoryczna. W książce wykorzystano bowiem cały aparat naukowy. Autor nie tylko rekonstruuje tytułową bitwę, lecz oddaje także szeroką panoramę epoki.

Podkreślić należy, iż praca prof.  Rzepki jest pionierskim projektem na rynku. W literaturze polskiej nie było do tej pory żadnej monografii tej bitwy. W latach 70 ukazała się książka profesora Krawczuka, Groby Cheronei, która poruszała tą tematykę, jednakże praca ta skupiała się przede wszystkim na aspektach politycznych, ograniczając do minimum kwestie militarne. Czytelnik zainteresowany konfliktem pomiędzy Macedonią, a państwami greckimi mógł skorzystać z prac przede wszystkim N. Hammonda, przełożonych na język polski, na przykład: biografii Aleksandra Wielkiego, Flipa II, czy syntezy dziejów państwa Macedońskiego – Starożytnej Macedonii, w których bitwa cheronejska została dość dokładnie opisana. Jednak dopiero  omawiana książka jest pierwszą pełną monografią bitwy pod Cheroneą na polskim rynku wydawniczym.

Niewątpliwą zaletą książki jest nowatorskie spojrzenia przez autora na szereg kwestii związanych z przebiegiem tytułowego starcia. Rzepka kwestionuje powszechnie panującą opinię, jakoby triumf w bitwie Makedonowie zawdzięczali kawalerii. Zdaniem profesora główny ciężar spadł na piechotę macedońską z prawego skrzydła. Zwraca on uwagę, iż przełomowym momentem starcia wcale  nie było uderzenie hetajrów Aleksandra na Święty Zastęp, ale pozorowany odwrót piechoty Filipa na prawym skrzydle, prowadzący w konsekwencji do rozerwania szyku Greków. Tym samym Rzepka, rozprawia się z często powielaną w opracowaniach nowożytnych opinią jakoby zwycięstwo Macedończyków było zasługą młodego Aleksandra.

Autor kwestionuje także z N. Hammondem i J. Kromayerem na temat pozycji zajętych przez Greków i długości frontu, odrzucając ustalenia wcześniej wspomnianych historyków i przedstawiając własną teorie na temat ustawienia Greków, którzy według Rzepki, mieli zajmować pozycję od akropolu Cheronei, aż do miejsca gdzie później usypano polyandrion.

Profesor odrzucił także dotychczasowe ustalenia dotyczące roli kawalerii sprzymierzonych w bitwie, jak i miejsce jej rozwinięcia. Przyjmując liczebność zgodnie z ustaleniami Hammonda, Rzepka wskazał, że jazda grecka nie stanowiła odwodu, tak jaj sugeruje to wyżej wymieniony brytyjski uczony oraz Peter Green w swojej klasycznej już biografii Aleksandra. Zdaniem polskiego autora jazda ta została rozwinięta na skraju prawego skrzydła, osłaniając Święty Zastęp.

Bibliografia liczy 9 stron, zawiera źródła, teksty epigraficzne i opracowania. Wśród opracowań dominuje literatura obcojęzyczna, przeważają prace pisane w języku angielskim ale również niemieckim, francuski i polskim.

Od strony edytorskiej książka prezentuje się bardo dobrze, co zresztą jest już normą w wydawnictwie Attyka. Do pracy dołączono wkładkę zwierającą wiele ilustracji, kolorowych zdjęć – przedstawiających współczesne miejsca w Grecji i Macedonii opisywane w książce. Ponadto dodano trzy mapy, przedstawiające Grecję właściwą i świat egejski w IV wieku przed naszą erą oraz Macedonię. Dodatkowo zamieszczone zostały dwa plany bitew, jeden w rekonstrukcji autora, drugi według tradycyjnej rekonstrukcji. Na końcu książki, załączone są aneksy.

Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych prac historycznych, dotyczących antyku, jaka ukazała się w Polsce. Autor łączy niezwykle wysoki poziom merytoryczny z doskonałą i przyjemną do odbioru narracją. Prezentuje także świeże spojrzenia na opisywane zagadnienia. Nie brak mu także odwagi w stawianiu kontrowersyjnych tez. Jest to absolutny „must have”  każdego miłośnika starożytności, nie tylko zainteresowanego przebiegiem konfliktu pomiędzy Filipem II a koalicją greckich państw.

Jedynym minusem jest, biorąc pod uwagę bardziej popularny niż naukowy charakter pracy, to że autor nie pokusił się o przybliżenie wersji autorów, z  którymi polemizuje. Jest to jednak uwaga marginalna.

Książka, jest dostępna w księgarniach internetowych za ok. 40-45 zł i jest zdecydowanie warta tej ceny.

Moja ocena 6/6