PRUSKA IŁAWA 1807 – Tomasz Rogacki

352x500

W 2004 roku Dom Wydawniczy Bellona wydał stosunkowo niewielką książkę Tomasza Rogackiego o bitwie pod Pruską Iławą 8 lutego 1807. Jest to poprawiona wersja książki tego samego autora, która ukazała się w 1991 roku w Nakle.

Praca traktuje o zimowej kampanii wojny Francji z Prusami i Rosją zakończonej jedną z najkrwawszych bitew wojen napoleońskich – tułowym starciem.

Pozycja liczy 138 stron. Zawiera jedną wkładkę z czarno-białymi ilustracjami oraz jedną, dwustronną, rozkładaną mapę bitwy.

Książka została podzielona na wstęp, osiem rozdziałów i „ocenę”, stanowiącą swoiste zakończenie. Dodano również dwa aneksy. Pierwszy zawiera proklamację Napoleona, a drugi pobitewny Biuletyn Wielkiej Armii. Autor dodał również indeks nazw geograficznych obecnych polskich i niemieckich odpowiedników z początku XIX wieku.

Niewątpliwie zaletą przy wszelkich opisach operacji wojskowych jest przybliżenie czytelnikowi warunków terenowych w jakich armie działały. Tomasz Rogacki pokusił się w rozdziale pierwszym o sprostanie temu zadaniu. Nie mam jakiś zastrzeżeń od strony merytorycznej (geograficznej) do tej części pracy. Jednakże w świetle całokształtu pracy rozdział ten jest zbędnym. Nie ma bowiem żadnego przełożenia jego treści na resztę książki, jak też autor i wydawca nie opatrzyli tego rozdziału żadną mapą terenu i sieci drogowej. Czytelnik zupełnie został pozbawiony informacji jak warunki geograficzne wpływały na decyzje dowódców i wykonanie ich rozkazów.

Bardzo rozbudowane zostało order of battle. Z jednej strony jest to zaleta – znamy zarówno skład jak i liczebność wojsk. Z drugiej strony zawiera się ono na ok. 10% tekstu. Jego lektura może być zatem nieco żmudna.

Autor przyjął, moim zdaniem ze szkodą dla książki, koncepcję nie przybliżania czytelnikowi taktyki, formacji i uzbrojenia walczących armii. Czytelnikowi obeznanemu z wojnami napoleońskimi to nie będzie przeszkadzać, ale dla osoby pierwszy raz ściągającej po pozycję z epoki tych konfliktów trudno będzie orientować się w pewnych niuansach, szczególnie taktycznych.

W tekście brak bardziej szczegółowego omówienia planów. Wszelkie informacje na ich temat zawierają się na ok. trzech stronach.

Lektura kolejnych rozdziałów jest również lekko nużąca. Cały opis działań sprowadza się bowiem do wskazywania skąd, kiedy i do jakiej innej miejscowości pomaszerowały oddziały. Przy tym autor zastosował manierę używania nazewnictwa niemieckiego z początku XIX wieku (choć i tu zabrakło mu konsekwencji, bowiem szczególnie wobec większych czy bardziej znanych miejscowości, używa obecnych nazw polskich). Dodając do tego brak odpowiednich map, czytelnikowi bardzo trudno zorientować się jak w rzeczywistości te działania wyglądały. Tym bardziej, że co chwila trzeba zaglądać do aneksu na końcu książki dla odnalezienia polskiej nazwy.

Sam opis bitwy jest ciekawy, choć brak mu „chromu” w postaci wspomnień z epoki, szczególnie młodszych oficerów. Niewątpliwą zaletą tego rozdziału jest duża dwustronną mapa.

Książka zdecydowanie cierpi na klasyczną chorobę „pierwszej” publikacji. Pozostaje mi wyrazić żal, że autor bardziej pozycji nie dopracował.

Reasumując oceniam książkę na przeciętną (3/6).

Jest ona dostępna jedynie na rynku antykwarycznym

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s