Strategiczna rola twierdz i umocnień w kampanii 1914 i 1915 roku na wschodzie – Roman Borzęcki

T250916

W 2013 roku ukazała się staraniem oświęcimskiego wydawnictwa praca płk Romana Borzęckiego pod wyżej wymienionym tytułem.

Jest to przedwojenny maszynopis, dostępny do roku wydania jedynie dla wąskiego grona specjalistów, zajmujących się walkami na ziemiach polskich podczas I Wojny Światowej.

Przyczyny, dla których praca nie ukazała się przed wybuchem wojny nie są znane. Wśród historyków dominują dwa poglądy na tę kwestię. Według pierwszego książki nie wydano z braku funduszy i wybuchu wojny. Zwolennicy drugiego poglądu twierdzą, że przyczyny miały charakter personalny. Płk. Borzęcki nie był członkiem Wojskowego Biura Historycznego, a jego praca mogłaby być tzw. „niechcianym podręcznikiem”.

Jednakże wywody te nie mają większego znaczenia, bowiem praca nie została ukończona. Jaka była tego przyczyna nie wiemy. Być może jedna z wymienionych. Wątpię, by książka po ukończeniu mogła pretendować do miana akademickiego podręcznika sztuki fortyfikacyjnej.

Książka liczy 128 stron. Nie zawiera żadnych zdjęć. Dołączono do niej ponad 20 szkiców i map. Autor podzielił swoją pracę na dziesięć rozdziałów różnej wielkości.

W dwóch pierwszych rozdziałach autor podjął próbę scharakteryzowania systemów obronnych Rosji i Niemiec pod wpływem ich planów operacyjnych. W mojej ocenie te dwa rozdziały są najciekawsze w książce. Doskonale pokazują różnice w podejściu do planowania wojennego obu stron z wyzyskaniem systemu fortyfikacyjnego. Cenną informacją było zestawienie wydatków Niemiec na budowę i modernizację umocnień stałych. Posiadają one największy walor poznawczy. Są też spójne (czego nie można powiedzieć o reszcie książki), choć w mojej ocenie można je jeszcze bardziej rozbudować. Dlaczego tak się nie stało – nie wiemy.

Kolejne rozdziały dotyczą już działań wojennych. Niestety mają bardzo nierówną wartość. W zasadzie wszystkie są zaprzeczeniem tezy, iż książka była pomyślana jako podręcznik akademicki na kursach fortyfikacji. Nie znajdziemy w niej żadnych podstawowych pojęć z zakresu fortyfikacji czy ewolucji systemów fortyfikacyjnych. Brak też określenia sposobów zwalczania fortyfikacji czy ich konstrukcji w oparciu o najnowsze trendy, dla zapewnienia skutecznej odporności.

Zresztą samo wyjaśnienie „strategicznej roli twierdz” w wywodach autora szwankuje. Tezy są lakoniczne, bez należytego uzasadnienia, czy wnikliwej analizy operacyjnej albo strategicznej. Bardzo często natomiast autor „schodzi” na poziom taktyczny, opisując walki o same twierdze albo wokół nich. Na ich podstawie wyciąga generalne wnioski, które znowu nie znajdują uzasadnienia w przytoczonych faktach. Brakuje powiązania między elementem taktycznym a operacyjnym, czy strategicznym. Do tego Borzęcki raczej bezkrytycznie podchodzi do relacji pasujących do jego punktu widzenia (np. zdanie Maxa Hoffmana na temat oddziaływania twierdzy królewieckiej na wojska Rennenkampfa).

Widać więc, że praca jest niespójna. Walor edukacyjny jest bardzo ograniczony (dostrzegam go jedynie w dwóch pierwszych rozdziałach). Dodatkowo, dla czytelnika mającego szerszy dostęp do literatury rosyjskiej, większość tekstu będzie na poły „odtwórcza”. Czytając niektóre fragmenty, miałem wrażenie, że skąd je znam. Otwartą kwestią pozostaje w jaki sposób pan pułkownik wszedł w posiadanie międzywojennej literatury fachowej radzieckiej.

Ogromną zaletę pracy są szkice własnoręczne autora. Szkoda, że nie wszystkie się zachowały. Szwankuje także ich numeracja (widać, że w trakcie powstawania książki ulegała zmienia). Utrudnia to zapoznanie się z sytuacją. Jednak w stosunku do reszty jest to niewielki mankament.

Reasumując i aby nie znęcać się nad Wydawcą – moim zdaniem pomysł na wydanie pracy Borzęckiego był raczej chybiony.  Niewątpliwą zaletą są szkice. Bardzo dobre. Wadą brak kilku istotnych (w tym twierdzy przemyskiej). Największym mankamentem jest jednak niedopracowanie tego tekstu. Dodatkowo jest on trudny w lekturze. Zresztą nie jest on przytaczany w bibliografiach książek opisujących kampanie na froncie wschodnim po 1990 roku (są wyjątki oczywiście). To także świadczy o jego wartości. Od biedy mogłyby po książkę sięgnąć osoby, które mają problem z cyrylicą a interesuje ich „zdobywanie” twierdz w toku I Wojny Światowej.

Moja ocena 2/6 (szkice podniosły ocenę).

Książkę można  kupić u wydawcy (aktualnie w całkiem dobrej cenie).

http://napoleonv.pl/p/23/240/strategiczna-rola-twierdz-i-umocnien-w-kampanii-1914-i-1915-roku-na-wschodzie-1914-1939.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s