Kilka uwag o grze „Gettysburg 1863” Wydawnictwo „Taktyka i Strategia”

pic1723197

Gra ukazała się jako „wkładka” w 28 numerze czasopisma „Taktyka i Strategia”. Jej mechanika oparta jest na rozwiązaniach systemu „Napoleon”. Z uwagi na to, że recenzji „Ostrołęki 1831” kilka już było (m.in. mojego autorstwa w „Planszowym Weteranie”) pozwolę sobie w niniejszym tekście ograniczyć się do zarysowania różnic.

Gra przedstawia jedną z największych batalii Wojny Secesyjnej, jaką stoczyły w dniach 1-3 lipca 1863r. na polach stanu Pensylwania Armia Północnej Wirginii gen. Lee (Army of Northern Virginia) i Armia Potomaku gen. Meade’a (Army of the Potomac).

Wykonanie.

Klasycznie już, od dość długiego czasu, cenię sobie stronę graficzną publikacji Wydawnictwa „Taktyka i Strategia”. Żetony są naprawdę bardzo ładnie wykonane, z dużą ilością zróżnicowanych „ikonek” symbolizujących różne oddziały. Żetony są czytelne, nie ma problemów z identyfikacją współczynników. Mapa również ładnie się prezentuje, aczkolwiek muszę dodać tu łyżeczkę dziegciu – zalesione wzniesienia i wzgórza są po prostu bardzo mało widoczne i bez oznakowania ich trójkątami symbolizującymi szczyty albo kropkami, łatwo można by je przeoczyć. Niestety na mojej mapie brakuje jednego takiego punktu i zdrowo musiałem się nagimnastykować aby zidentyfikować teren. Także wszelkiej maści cieki wodne wyglądają nieco sztucznie, w ogóle nie meandrując. Przedstawiono je w zasadzie jako proste linie, gdzie nie gdzie czyniące zakola. W czasopiśmie znajdziemy konieczne tabele do ostrzału karabinowego i artyleryjskiego, tabelę terenu oraz walki wręcz, a także tabele siły jednostek.

W zasadzie to tyle co miałbym do powiedzenia odnośnie szaty graficznej. Generalnie, zwłaszcza za żetony, duży plus.

pic1723195_md

Jak grać.

Przede wszystkim – nie pograsz Drogi Czytelniku jeśli nie masz „Ostrołęki 1831” oraz TiS z Albuerą. W numerze z grą są jedynie uzupełnienia i zmiany przepisów, więc albo dokupisz grę pudełkową, albo musisz znaleźć kolegę, który posiada „Ostrołękę”. Wydawca nie chce pójść potencjalnym użytkownikom na rękę i z uporem godnym lepszej sprawy odmawia publikowania ostatnich wersji zasad na swojej stronie w formie plików pdf. Oficjalnie dlatego, aby gracze nie wykonywali „samoróbek”. Mechanika gry jest bardzo prosta. Gra podzielona jest na jednogodzinne, dzienne etapy, w ramach których gracze na przemian (system I go, You go”) wykonują ruchy, ataki wręcz i ostrzały, reorganizują oddziały. Taki system aktywowania wojsk graczy jest tradycyjny dla tego wydawnictwa. Zmienione tabelki ostrzały karabinowego i armatniego eksponują dużą siłę rażenia tych środków ogniowych. Także zmieniono tabelę walki wręcz i autor gry zdecydował się na zastosowanie pojedynczej kości sześciennej dla jej rozstrzygania. Nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie. Oznacza praktycznie konieczność np. zaangażowania całej dywizji Hetha dla odrzucenia jednej brygady jazdy z wzgórz McPhersona. Wprowadzono tabele ognia dla dwóch typów dział – dalekonośnych oraz wspólną dla polowych i konnych. Tabele ostrzału osobne są dla piechoty i dla kawalerii. Istotne zmiany zaszły w związku ze zmianą sposobu walki kawalerii w tamtych czasach. Nie ma mnogiej ilości bonusów za szarżę, a co istotne, wraz z wzrostem intensywności ognia wprowadzono zasadę „szarży po śmierć”, która powoduje jeszcze przed rozstrzyganiem starcia dezorganizację szarżującej kawalerii. Autor wprowadził również opcję spieszania kawalerii przez obie strony. Niespieszona jazda może dowolną ilość razy w ciągu etapu unikać starcia z piechotą deklarując wycofanie przed walką. Wojska nie mogą stosować forsownych marszy. Nie zmieniło się w zasadzie dowodzenie (czyli praktycznie nie istnieje). Dalej jako pierwszy rusza się w etapie gracz posiadający inicjatywę, której mechanizm zdobywania jest w recenzowanej grze banalny, ale zupełnie oderwany od rzeczywistości. O inicjatywie decyduje lepszy rezultat na k6 modyfikowany o obecność głównodowodzącego (czyli od 2 dnia bitwy obaj gracze korzystają z tego moda) i za posiadanie inicjatywy w poprzednim etapie.

Wprowadzone zmiany, mimo licznych moich zastrzeżeń historycznych co do gry, a także paradoksalnie fakt, że zasady podstawowe (z „Ostrołęki 1831”) bardziej odpowiadają przedstawionej w recenzowanej grze bitwie, powodują, że rozgrywka jest dość wartka i szybka. Było to dla mnie miłe zaskoczenie, albowiem naprawdę uwag merytorycznych do gry miałem bardzo dużo.

pic1723196

Kwestie merytoryczne.

Niestety, jest to kolejna gra Wydawnictwa „Taktyka i Strategia”, w której zarówno autor jak i sam wydawca pozwolili sobie na koszmarne błędy.

Zacznę od tego co widać już gołym okiem – na mapie brakuje Grzbietu Seminaryjnego oraz Grzbietu Cmentarnego! Grzbiet Seminaryjny ma po wschodniej stronie (od strony Gettysburga i Grzbietu Cmentarnego) ok. 16m. wysokości ponad teren między grzbietami, który jest ok. 5 metrów powyżej miasta Gettysburg. Grzbiet ten im bardziej na południe, tym jest niższy. Grzbiet Cmentarny ciągnie się przez ok. 3,2 km z północy na południe. Jego północny kraniec stanowi Wzgórze Cmentarne Wschodnie będące częścią Wzgórza Cmentarnego. Na południu, Grzbiet obniża się i kończy w odległości ok. 400 metrów od Małego Okrągłego Szczytu. Średnia wysokość Grzbietu Cmentarnego, poza Wzgórzem Cmentarnym, wynosi ok. 12 metrów ponad terenem. Wzgórze Cmentarne ma 153 metry wysokości bezwzględnej i jest 24 metry ponad poziomem miasta oraz 19 metrów ponad poziomem terenu. Mierzy do ok. 140 metrów szerokości i wraz ze Wschodnim Wzgórzem Cmentarnym liczy ok. 640 metrów długości. Od Gettysburga oddalone jest ono o ok. 250 metrów. Tymczasem na planszy do gry odległość między miastem a wzgórzem wynosi ponad 1.400 merów! Źle umiejscowiono Wzgórze Culpa, dodając mu także jakiś 3 wierzchołek. Wzgórze to miało 2 szczyty – właściwy i niższy oddalone od siebie na osi północ – południe o ok. 300 metrów. Właściwy szczyt odległy był od Wzgórza Cmentarnego o ok. 400 metrów. W grze odległość wynosi ponad 700. Jeśli autor chciał być tak dokładny z trzecim szczytem to nazywało się ono McKnight Hill i znajdowało się w zasadzie przy drodze baltimorskiej (Baltimor Pike)., w odległości ok. 200 metrów od Wzgórza Cmentarnego. Wzgórze Bennera również jest za daleko. Na planszy jest to odległość ok. 2,5 km do Wzgórza Cmentarnego gdy tymczasem odległość ta wynosiła nieco ponad 1 milę (1,600 metrów). Źle oznaczono odległości między Okrągłymi Szczytami oraz między Małym Okrągłym Szczytem a końcem Grzbietu Cmentarnego. Okrągłe Szczyty są za bardzo na południe. Generalnie do gry przydałaby się zupełnie nowa, poprawiona mapa. Niestety nie mamy na co liczyć, gdyż wydawca idzie w zaparte i twierdzi, że plansza w grze jest prawidłowa (notabene, nie tylko ja zgłaszałem zarzuty do tej mapy ale także jeszcze kilka osób, które zakupiły magazyn z grą).

Nie wiem po co spieszono konfederacką kawalerię. Zapewne z uwagi na nieliczne przypadki spieszania jej do obrony miejscowości. No cóż widać, że autor nie za wiele wie na temat roli i funkcji jazdy J.E.B. Stuarta w czasie tej wojny. Z wyjątku, na potrzeby gry uczyniono regułę, nie biorąc pod uwagę w ogóle faktu, że pole bitwy nie obejmuje farmy Rummela i Wschodniego Pola Kawalerii, a także w jaki sposób doszło do starcia (druga największa bitwa kawalerii tej wojny) i w co uzbrojona była kawaleria Stuarta. Autor nie uwzględnił także, iż spieszona jazda potrzebuje tzw. koniowodnych tj. żołnierzy sprawujących pieczę nad wierzchowcami walczących pieszo jeźdźców.

Na koniec największy obok mapy „kwiatek” – artyleria obu stron. W recenzowanej grze cudownym zrządzeniem losu siła artylerii obu armii jest prawie taka sama – 36 pkt Konfederaci i 42 pkt Federalni. W przeliczeniu na działa daje to odpowiednio 180 luf Południowców (wobec 262 w rzeczywistości) i 210 Jankesów (wobec 358). Nie będę się tu rozpisywał Czytelniku gdzie i jaki błąd. Artyleria, szczególnie federalna, została po prostu poredukowana na potęgę. Oficjalnie dlatego, że w testach wyszło, iż artyleria w normalnej liczbie zatrzymywała każdy atak. Przepraszam bardzo, ale to akurat źle świadczy o autorze gry, który nie zmienił odpowiednio tabel walki. Należy pamiętać, że w odległości powyżej 800 metrów efektywność ostrzału gwałtownie malała, powodując co najwyżej spowolnienie ruchu jednostek a nie krwawe straty skutkujące zmniejszaniem siły. Takie manipulowanie liczebnością i siłą jednostek jest niedopuszczalne w grach historycznych i w zasadzie dyskwalifikuje autora oraz wydawcę, który na tego typu zabiegi się godzi. Tym bardziej, że w notce na stronie 13 gazety wyraźnie pisze i o sile, i o liczebności artylerii, jak też o zależności siły ognia od liczby dział jak i zasięgu. Szkoda, że uwag tych nie uwzględniono tworząc grę. Na marginesie także należy zaznaczyć, że podział na artylerię dalekonośną i polową w recenzowanej grze jest bezsensowny albowiem jedną tylko jednostkę artylerii po stronie Armii Potomaku można by uznać za artylerię dalekonośną.

Fatalne błędy są również w setupie do scenariusza z drugiego dnia bitwy. Nie można rozegrać scenariusza całościowego, z uwagi na jego brak.

pic1723193_md

Konkluzja.

Ocena recenzowanej pozycji jest dla mnie bardzo trudna. Z jednej strony są tam tak rażące błędy, iż należałoby ją w zasadzie, jako grę historyczną, zdyskwalifikować. Z drugiej jednak, gra ma spory potencjał, a te kilka bitew które mam za sobą wspominam naprawdę mile. Tym bardziej, że znam Three Days of Gettysburg czy system Glory. Powstrzymam się więc od zachęcania do kupna czy też przestrzegania przed wydaniem pieniędzy. Jeśli będziesz zainteresowany Czytelniku kupnem, polecam swój tekst uważnej lekturze, abyś decyzję podjął świadomie i zdecydował, czy odpowiada Ci mała aberracja na temat bitwy pod Gettysburgiem.

Grafika: 6,5/10

Grywalność 6,5/10

Historyczność 2/10.

Ocena końcowa w skali BGG – 5.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s