POWSTANIE CYWILISA 69-70. Agnieszka Bartnik

bartnikpowstanie

Prezentowana pozycja ukazała się staraniem zabrzańskiego wydawnictwa InfortEditions w 2011 roku w ramach serii Pola bitew. Celem pracy było przybliżenie czytelnikom losów powstania germańskiego plemienia Batawów znanego w naszej historiografii, od imienia przywódcy, Powstaniem Cywilisa. Zryw Germanów miał miejsce podczas trudnego dla Rzymu okresu zwanego „rokiem czterech cesarzy”.

Książka liczy 84 strony. Zawiera 9 map i schematów. Podzielona została na wstęp, cztery rozdziały i zakończenie. We wstępie przedstawiono cel pracy. Pierwszy rozdział prezentuje sytuację polityczną w Imperium w pierwszej połowie I wieku n.e.. Kolejny to krótki opis walk czterech pretendentów o cesarską purpurę. W trzecim rozdziale Autorka opisuje przebieg tytułowego powstania. Ostatni rozdział to lakoniczne przedstawienie konsolidacji państwa po zwycięstwie Wespazjana. Redakcja pracy jest niestety mocno przeciętna, mówiąc eufemistycznie. Na 84 stronach znalazłem blisko 20 literówek. Dodatkowo, w trakcie lektury odniosłem wrażenie, że niektóre partie tekstu zostały „pocięte”, co powoduje zupełną nieczytelność fragmentów książki. Szczególnie dotyczy to drugiego rozdziału, gdzie często opisy są zupełnie niekompatybilne z załączonymi mapami.

Temat powstania jest niewątpliwie ciekawy. Niestety Autorka nie podołała zadaniu. Praca zawiera wiele błędów merytorycznych, w tym wręcz kuriozalne. Mamy więc w całej książce Legion Vitrix (co nic nie znaczy) zamiast Legion Victrix (zwycięski). Pojawia się jakieś plemię Rokoksolanów (czy jakoś podobnie) zamiast Roksolanów. Pojawia się także żywiący nieustającą sympatię do Rzymian Kommiusz, który po swojej ucieczce do Brytanii szczerze nienawidził swych dawnych przyjaciół. Przy opisie przebiegu powstania wyraźnie widać, że Autorce brakowało koncepcji. Cały rozdział liczy ok. 30 stron, a blisko połowa to opis przyczyn zrywu Germanów. Niestety jest to ta połowa tekstu to wielokrotne powielanie tych samych argumentów. Gdyby rozdział „wycisnąć” to z 15 stron zostałoby jakieś 4-5. Przebieg działań wojennych bardzo lakoniczny, co zresztą wynika z niewielkiej ilości dostępnych nam źródeł.

Generalnie temat raczej na duży artykuł niż na książkę, nawet tak niewielkiej objętości. Dodatkowo Autorka polegał  na wielu polach. Moim zdaniem szkoda czasu na lekturę.

Moja ocena 1/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s