10 Brygada Kawalerii w 1939 roku – Krzysztof M. Gaj

146803896552b9955364e95

W 2013 roku ukazała się staraniem Wydawnictwa Napoleon V praca płk. Krzysztofa M. Gaja o wojennej organizacji 10 Brygady Kawalerii pod wyżej wymienionym tytułem.

Jest to książka szczególna, w całości poświęcona zagadnieniom związanym z ze strukturą organizacyjną, liczebnością, wyposażeniem oraz kwestiom kwatermistrzowskim a związanych z postawieniem brygady na stopę wojenną.  Pozycja niezwykle cenna, gdyż taki sposób przedstawienia Wielkiej Jednostki doby Wojny Obronnej 1939 r. jest pionierskim na naszym rynku wydawniczym.

Książka została pięknie wydana. Twarda, kolorowa, lakierowana okładka zachęcają do zakupu. Wprawdzie format do czytania niezbyt poręczny – A4, ale po lekturze, biorąc pod uwagę załączniki, nie wyobrażam sobie innego. Książka liczy sobie 382 strony, z czego 198 tekstu i 175 załączników graficznych i tabel. Poza dwie wpadkami z zamieszczeniem nieprawidłowej tabeli na początku książki, nie stwierdziłem innych uchybień edytorskich (tabelki na stronach 35 i 38).

Praca została podzielona na 3 rozdziały, wstęp i zakończenie. Rozdział I poświęcony został strukturze brygady i oddziałom ze składu pokojowego. Kolejny rozdział to omówienie organizacji oddziałów przydzielonych brygadzie w ramach jej struktury wojennej. W ostatnim autor przedstawia pozostałe oddziały brygady, nawet takie, które nie powstały a były planowane.

Struktury wszystkich oddziałów brygady zostały przedstawione zarówno w formie tabel jak i załączników graficznych. Pozostaje jedynie żałować, że załączniki graficzne nie są kolorowe. Nie ma to znaczenia dla ich czytelności, ale po prostu ładniej by się prezentowały. Z drugiej strony z pewnością wpłynęłoby to na cenę książki.

Książkę czyta się bardzo dobrze. Miałem duże obawy o płynność lektury, ale język, którym operuje Autor jest naprawdę bardzo przystępnym. Dodatkowo Pan Pułkownik zawarł mnóstwo cennych informacji wyjaśniających bardziej dogłębnie kwestie organizacyjne. Nie bez znaczenia dla jakości języka jest zapewne i to, że Autor nie dość, że jest praktykiem, fascynatem polskich wojsk pancernych, naukowcem (doktor), to jeszcze niezwykle sympatycznym człowiekiem, potrafiącym opowiadać o swojej pasji w sposób wręcz zaraźliwy.

Opisując oddziały brygady, Autor prezentuje organizację osobową każdej jego komórki czy poddziału, uzbrojenia, liczbę amunicji zarówno w jednostkach ognia jak i w sztukach (w przeliczeniu na skrzynki, pudełka i liczbę koniecznych pojazdów transportowych), ilość i jakość wyżywienia, ilość olejów i smarów, wyposażenie w  środki mechaniczne, sprzęt radiowy i telefoniczny. Autor prezentuje wiele tzw. „smaczków”, które wpływają jego zdaniem na strukturę oddziału. Stąd mamy wiele dodatkowych informacji o armatach 37 mm, czołgach rozpoznawczych, lekkich, działach 40 mm, rozmieszczeniu oddziału w działaniu ofensywnym, defensywnym itp.. Autor nie boi się porównań do współczesnych rozwiązań, w zdecydowanie wielu przypadkach uznając te przedwojenne za lepsze od współcześnie obowiązujących w naszej armii (jako oficer czynnej służby być może będzie miał wpływ na jakieś zmiany). Nie waha się także przed dokonaniem oceny, tak obsady personalnej, organizacji, wyposażenia itp. Nie spekuluje też, jeśli nie ma odpowiedniej bazy źródłowej. Stąd poza informacją o zastąpieniu samochodów terenowych wz. 34 czeskimi Pragami, nie znajdziemy informacji o przyczynach tej podmiany. Autor ich bowiem nie znał (jak wyjaśnił, nie znalazł informacji o przyczynach zamiany w archiwach)

O dobrej książce można napisać niewiele – w zasadzie pogratulować autorowi i życzyć dalszej owocnej pracy. Tylko, że ta książka nie jest dobra. Ona jest WYBITNA. Dla mnie to absolutny must have dla osób interesujących się międzywojennym Wojskiem Polskim. Także cena, mając na uwadze zawartość, nie może zostać uznana za wygórowaną.

Podsumowując, pozycja którą trzeba mieć w swojej kolekcji. Ponieważ ocena jest tak wysoka, że nie mieści się w przyjętych przeze mnie kryteriach, tym razem bez punktacji 🙂

Książkę można kupić u Wydawcy oraz w księgarni internetowej Fort Gier.

http://fortgier.pl/p/32/23522/10-brygada-kawalerii-w-1939-roku–czasy-najnowsze-xx-xxiw-ksiazki-ksiazki-historyczne.html

Reklamy

W IMIĘ CESARZA!!! Kajety kapitana Coignet

87786401753a734572bb3d

W 2014 roku oświęcimskie wydawnictwo Napoleon V uraczyło miłośników epoki napoleońskiej tekstem Jean-Rocha Coignet pod ww. tytułem. Są to wspomnienia gwardzisty, który przeszedł drogę od żołnierza do oficera. Książka tym cenniejsza, że w naszym kraju wydaje się stosunkowo mało literatury wspomnieniowej z tego okresu. Zapewne spowodowane jest to nikłym zainteresowaniem czytelnika. Należy boleć nad tym faktem, bowiem tego typu literatura u wszystkich uczestników wojen napoleońskich jest niezmiernie bogata.

Memuary kpt. Coignet w edycji małopolskiego wydawcy prezentują się bardzo zachęcająco. Twarda, klimatyczna, błyszcząca okładka dla tej liczącej 233 strony pozycji stanowi bardzo dobry wybór. W tekście znajduje się kila rycin z epoki, w tym dotyczących naszego bohatera. Nie przypominam sobie jakiś wpadek edytorskich. Redakcja tłumaczenia bardzo dobra, tak jak i samo tłumaczenie.

Całość tekstu została podzielona na 9 rozdziałów („Kajetów”). Pierwszy to opis dzieciństwa (trudnego) przyszłego gwardzisty. Drugi to wcielenie do wojska, zamach 18 brumaire’a (9 listopada 1799 roku), kampania włoska 1800 roku do bitwy pod Montebello. W nasteępnym przedstawiono bitwę pod Marengo, okupację państwa weneckiego, pierwszy pobyt w Hiszpanii oraz wcielenie do gwardii. Czwarty to przygody garnizonowe i zaszczyty dla młodego gwardzisty, opis obozu w Boulogne i kampania austriacka. W kolejnym Coignet opisał swój udział w kampanii pruskiej, pobyt w Berlinie, pierwszą wojnę polską zakończoną traktatem tylżyckim, swoją promocję na podoficera, interwencję w Hiszpanii, wojnę 1809 roku. W szóstym mamy prezentację życia garnizonowego po zakończeniu wojny z Austrią. W siódmym opis kampanii rosyjskiej i promocję na oficera. W ósmym kampania niemiecka i awans na kapitana. W ostatnim okres restauracji Burbonów, „100 dni” i dalsze losy bohatera w cywilu.

Od razu muszę zaznaczyć, że Czytelnik, który spodziewa się licznych opisów starć z udziałem naszego gwardzisty, będzie rozczarowany. Jest bardzo mało opisów walk. Być może wynika to z faktu, że Coignet zabrał się za pisanie swoich wspomnień wiele lat po opisywanych wydarzeniach, posiłkując się przy tym „Historią Konsulatu i Cesarstwa” Thiersa. Jednak te, które są zadowolą najbardziej wybrednych ważnością szczegółów (opis „chłodzenia” rozgrzanej lufy, czy pozbawione głębszej refleksji wspomnienie „zakłuwania” austriackich grenadierów, wspomnienia cierpliwego wyczekiwania pod ciężkim ogniem artylerii pod Iławą). Przede wszystkim  to opis życia obozowego i garnizonowego, relacji między żołnierzem, podoficerem i oficerem w rewolucyjnej a później cesarskiej armii. Po lekturze tych wspomnień zupełnie inne spojrzenie mam na prace współczesnych historyków o armii francuskiej (szczególnie w zupełnie innej optyce staje dzieło Andrew Fielda Waterloo. The French perspective). Kilka kwestii bardzo mnie zaskoczyło podczas lektury Coigneta. Przede wszystkim jego wybitnie negatywny stosunek do Polaków i Hiszpanów z jednej strony, a nadzwyczaj przyjazny do Niemców z drugiej. Kolejna rzecz to słabe funkcjonowanie służby zaopatrzenia podczas kampanii (utkwił mi jakoś w pamięci obraz wielkiej dbałości Cesarza o swoją gwardię). Nawet gwardia cierpiała niedostatki. Czasem bawiło mnie podkreślanie własnej roli przez Coigneta 🙂 czasem rozbrajała nutka naiwności. Bardzo ciekawe są spostrzeżenia kapitana na temat samego Cesarza.

Reasumując, jest to bardzo dobra i ciekawa pozycja, wręcz obowiązkowa dla osób zainteresowanych epoką.

Moja ocena 5/6

Książka dostępna w sprzedaży u Wydawcy i w księgarni internetowej Fort Gier.