Łukasz Schreiber – „SULLA 138-78 p.n.e.”

Pod koniec 2013 roku ukazała się staraniem zabrzańskiego wydawnictwa Infortedition sześćdziesiąta pierwsza pozycja w serii Bitwy/Taktyka. Praca ta jest pierwszą biografią w ramach tego cyklu. Poświęcona została jednej z najwybitniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii Republiki Rzymskiej – Lucjuszowi Korneliuszowi Sulli. Jest to pierwsza w naszym kraju biografia poświęcona tej personie.

Książka składa się z przedmowy, prologu, 12 rozdziałów, epilogu, aneksu i bibliografii. W przedmowie Ł. Schreiber prezentuje kompozycję pracy i  stan badań nad osobą Sulli. W prologu przedstawiono zarys historii Republiki Rzymskiej i czasów w których przyszło żyć  tytułowemu bohaterowi.

W pierwszym rozdziale autor przedstawia ród Korneliuszów, do którego należał przyszły dyktator, młodość Sulli i jego pierwsze kroki w polityce. W następnym rozdziale przedstawiono działalność Sulli w trakcje wojny z królem Numidii – Jugurtą i nawiązanie współpracy z Mariuszem. W trzeciej części zaprezentowano działalność polityczną Lucjusza w Rzymie po powrocie z Afryki, oraz jego udział w wojnie z Cymbrami i Teutonami, a także początkom konfliktu z Mariuszem. Czwarty rozdział opowiada o działalności Sulli jako pretora a następnie przedstaiwa kroki, jakie podjął, będąc propetorem Cylicji, wojnie przeciw sprzymierzeńcom italskim i zdobyciu konsulatu. Rozdział piąty poświecony jest wojnie domowej z Gajuszem Mariuszem i reformach wprowadzonych przez zwycięskiego Sullę. Kolejny, opowiada historię kampanii prowadzonych przez Lucjusza przeciw Mitrydatesowi, w tym oblężenie Pireusu i Aten, a także zawiera opis bitwy pod Chroneją i Orchomenos. W siódmym rozdziale autor skupia się na negocjacjach prokonsula z królem Pontu zwieńczonych zawarciem pokoju w Dardanos, rozprawę Sulli z Fimbrią i przygotowaniach do nowej wojny przeciw Mariuszowi i Cynnie. Ósmy rozdział zawiera opis działań wojennych przeciw popularom prowadzonych przez Sullę w Italii po powrocie ze Wschodu. W następnym, autor opisuje objecie przez Sullę dyktatury i proskrypcje, które dotknęły jego przeciwników politycznych. W kolejnym opisane zostały reformy wewnętrzne przeprowadzone w Republice przez Lucjusza Korneliusza. Jedenasty rozdział traktuje o przepychankach dyktatora z jego ambitnymi podkomendnymi – Lucjuszem Licyniuszem Mureną, Krassusem i Pompejuszem Wielkim oraz nową wojną z popularami. Ostatni rozdział przedstawia schyłek życia Sulli, zrzeczenie się przez niego władzy dyktatorskiej i pogrzeb. W epilogu czytelnik poznaje dalsze losy żony i potomków dyktatora.

Sulla 138–78 p.n.e. jest pracą trudną do oceny. Łączy w sobie temat dziewiczy na naszym rynku księgarskim z  dużą lekkością. Nie jest pozbawiona błędów, w tym kilku naprawdę poważnych. Autor nie boi się stawiać odważnych tez, choć w conajmniej jednym przypadku (proskrypcje) argumentacja wypada słabo. W omawianej pracy akcenty militarne i polityczne zostały rozłożone równomiernie. Schreiber nie ogranicza się jedynie do przedstawienia kariery politycznej i życia prywatnego Sulli, ale poświęca również wiele uwagi zagadnieniom kampanii wojennych w których brał udział bohater jego publikacji. Jest to tym bardziej cenne, że dotyczy konfliktów słabo przedstawionych w naszej literaturze historycznej.  Niewątpliwym atutem pracy jest też szersze spojrzenia na Rzym w okresie życia tytułowego bohatera.

Jak wspomiałem, książka napisana jest przyjemnym, lekkim i żywym językiem. Niestety w pracy znalazło się także wiele błędów językowych, stylistycznych i gramatycznych. Mamy pleonazmy (Arystokrata, który mniemał, że cofa czas o sto kilkadziesiąt lat wstecz…), ale także zbyt mocne, nawet jak na popularno-naukową pracę, zwroty (dla Mariusza, dobijającego pięćdziesiątki, ta uwaga musiała być niczym zdzielenie szmatą w twarz i tak ją potraktował). Schreiber konsekwentnie myli przodka z potomkiem. Dodatkowo kłopot sprawia autorowi pisownia łacińskich terminów. Irytujące jest także wplatanie w tekst makaronizmów w rodzaju „deal”.

Autor nie uniknął także kilku większych i mniejszych merytorycznych błędów. Przede wszystkim opis bitwy pod Cheroneą jest wbrew opisom źródłowym w zakresie liczby kohort jakie Sulla z sobą zabrał w trakcie bitwy. Schreiber w żaden sposób nie uzasadnia swojej wersji wydarzeń, stwierdzając jedynie w przypisie, że przyjął tak jak przyjął.

Drugi poważny błąd zawiera się w tym zdaniu ze strony 253 Nigdy wcześniej – a później tylko Attyla u schyłku cesarstwa – wrogowie nie stali tak blisko murów stolicy. Przede wszystkim Hunowie nigdy nie przekroczyli Padu. Nawet wówczas, gdy w 452 roku pustoszyli północną Italię. W trakcie II wojny punickiej Hannibal podszedł równie blisko murów miejskich, co Samnici. No i Schreiber zapomniał tak o Galach, którzy dwukrotnie wcześniej wdzierali się do miasta (390 i 360 rok p.n.e.), jak i o Wizygotach i Wandalach, również zdobywających Rzym (odpowiednie w 410 i 455 roku).

Na stronie 102 twierdzi z kolei, że król Patrii Mitrydates II był pogromcą m.in. Hunów. Partyjski monarcha oczywiście nie mógł triumfować nad nimi, gdyż siedziby Hunów znajdowały się wówczas daleko na wschodzie. Wedle źródeł plemieniem, które naraziło się Arsakidzie byli najprawdopodobniej Sakowie.

 Kolejna kwestia, w której autor się nie popisał to dowódcze i bitewne doświadczenie pontyjskiego despoty Mitrydatesa VI. Nie był on wybitnym wodzem, ale armią w polu dowodził przed bitwą pod Tigranokertą, choćby pod Chalcedonem, gdzie pobił armię Aureliusza Kotty. Nota bene pod Tigranokertę, znów wbrew twierdzeniom Schreibera, Mitrydates nie zdążył.

Na stronie 333, w kontekście złożenia władzy dyktatorskiej przez Sullę, pada takie stwierdzenie: Ten chłopiec sprawi, że nikt w przyszłości znalazłszy się w posiadaniu tak wielkiej władzy już jej nie złoży. Słowa okazały się prorocze, przynajmniej, gdy chodzi o historię Wiecznego Miasta. Autor zapomina o cesarzu Dioklecjanie, który podobnie jak Sulla zrzekł się dobrowolnie władzy, spędzając resztę życia jako zwykły człowiek.

Zupełnie blado wygląda analiza zachowania Sertoriusza po zawarciu rozejmu przez Lucjusza i Scypiona Azjagenusa. Wbrew twierdzeniom Schreibera, analiza przedstawiona przez Ładonia jest bardziej logiczna i zawiera więcej sensu, niż propozycja niesubordynacji.

Podobnych wpadek jest jeszcze trochę. W tym trzy geograficzne.

Wspominałem wyżej o słabej argumentacji odnośnie liczby osób poddanych proskrypcjom. Łukasz Schreiber stwierdza, że było to ok. 1000 osób wobec poświadczonej w źródłach 0d 4500 do 9000 ludzi. Autor opiera się tu na wskazywanej przez Liwiusza kwocie, jaką rzymski skarbiec miał zyskać ze sprzedaży majątków – 350 mln sestercji. Podniesiona w książce argumentacja jest jednak nieprzekonująca. Autor sam zauważa, że część majątków w ogóle nie trafiła na licytację, zagarnięta przez popleczników Sulli i członków jego rodziny. Inni, jak Krassus, czy żona Sulli i pewnie wielu przedsiębiorczych obywateli jeszcze wzbogacili się na procederze. Nie wiemy jaka była cena wywoławcza i za ile w istocie były sprzedawane majątki. Szczególnie, gdy pusty skarbiec wymagał szybkiego przypływu gotówki. Pomijam ten drobny szczegół, że owe 350 mln wystarczyłoby na roczne utrzymanie 900.000 legionistów. Także, argumentacja w tej kwestii, przynajmniej dla mnie, jest zupełnie nieprzekonująca.

Do tego wszystkiego dochodzi brak korekty, bardzo słabe mapy i schematy bitew.

Reasumując jest to pozycja, która rozbudziła moje oczekiwania, jednak ich nie zaspokoiła. Książka napisana z „werwą” jednak pełna niedociągnięć, które nie pozwalają na uznanie jej za bardzo dobrę. Za autorem przemawia, że jest to jego debiut oraz bardzo obszerna bibliografia. W mojej ocenie zdecydowanie warto przeczytać.

Moja ocena 4/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s