Rzymskie zmagania o Hiszpanię Dalszą 49-45 p.n.e. – Michał Norbert Faszcza

W zeszłym roku, nakładem zabrzańskiego wydawnictwa Inforteditions ukazała się praca M.N. Faszczy pt. Rzymskie zmagania o Hiszpanię Dalszą 49-45 p.n.e..

W książce znajdziemy opis dwóch kampanii Cezara w Hiszpanii w roku 49 p.n.e. i w latach 46-45 p.n.e.. Ta druga była ostatnią, w jakiej wziął udział wybitny Rzymianin.

Praca została podzielona na osiem rozdziałów. Pierwszy poświęcony jest źródłom, a każdy  następny prezentuje odmienny aspekt rywalizacji o Hiszpanię Dalszą.

Rozdział o źródłach jest bardzo ciekawy (to, obok Krzysztofa Kęcieka w Wojnie Hannibala, najciekawszy tego typu rozdział jaki czytałem). Największy nacisk autor położył na dwa teksty: Bellum Alexandrinum oraz Bellum Hispaniense. Ich autorstwo, a także okoliczności powstania budzą najwięcej wątpliwości. Oczywiście wspomniano także o Commentarii de bello civili Cezara, stanowiącej podstawowe źródło do przebiegu kampanii 49 roku.

Drugi rozdział, najdłuższy, traktuje o armii rzymskiej. Jest  też, w mojej ocenie, najbardziej kontrowersyjny w całej ksiażce. M. N. Faszcza jest zwolennikiem tez brytyjskiego profesora Petera Brunta, który jest  „frontmanem” tzw. grupy „rewizjonistów”, odrzucających ustalenia greckiego historyka Polibiusza z Megalopolis dotyczące liczebności rzymskich legionów. W ocenie autora, nie ma żadnych przesłanek do przyjęcia tak ich liczebności, jak i organizacji (s. 24), a faktyczny etat wynosił 5000 – 6000 legionistów. W swojej wcześniejszej pracy (Rzymskie inwazje na Brytanię 55-54 p.n.e. – gorąco polecam!), M. N. Faszcza odwoływał się do Dziejów Liwiusza na poparcie swoich twierdzeń. Problem w tym, że Liwiusz nie jest najlepszym odniesieniem dla ewentualnego porównania. Prosty przykład: Liwiusz podaje, że formowane przez Scypiona legiony V i VI liczyły po 6200 ludzi i 300 kawalerii (XXIX.24). Jednak już w następnym rozdziale stwierdza, że nie jest wiadome ile wojska Scypion zabrał ze sobą do Afryki, gdyż autorzy w szacunkach są rozbieżni. Nie jest więc pewne, skąd pochodzą podawane przez niego liczby. Odrzucając schemat Polibiusza, autor na potęgę korzysta z niego, wskazując na organizację legionu (tu posiłkuje się jeszcze jednym źródłem) i strukturę dowodzenia. Pomijam niekonsekwencję, ale na uwadze należy mieć, że przy przyjęciu za prawidłowy stanu osobowego legionu na ok. 6000 piechurów, nie sposób uznać polibiuszowej organizacji za właściwą. To o ok. 40% więcej ludzi niż 4200 z opisu Greka. Analiza wyposażenia legionistów, formacji pomocniczych, szkolenia, taktyki są bardzo dobre.

 W kolejnym, najkrótszym rozdziale, autor prezentuje nam warunki geograficzne teatru działań wojennych. Bardzo dobrze się stało, że kwestie historii obecności Rzymu na Półwyspie zupełnie pominięto. Za pozytywne i korzystne dla narracji należy uznać także zredukowanie do minimum informacji o kulturze materialnej autochtonów. W tym też zakresie zupełnie pominięto (i bardzo dobrze) kwestie greckiego i fenickiego osadnictwa.

Rozdział czwarty to prezentacja kampanii 49 roku p.n.e.. Biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich Hiszpania dostała się w ręce Cezara, autor zdecydował „wprowadzić” nas w te wydarzenia cofając się do przekroczenia przez przyszłego dyktatora Rubikonu. Mam wątpliwość, czy kampania italska, wprawdzie w mocno skondensowanej formie, była aż tak niezbędna, aby wprowadzić Czytelnika do późniejszych wydarzeń. Nie zmienia to faktu, że rozdział czyta się z dużą przyjemnością.

W piątej części przedstawiono wydarzenia lat 48 -46 p.n.e., które doprowadziły do buntu przeciwko namiestnikowi Cezara i restauracji władzy stronnictwa pompejańskiego w Hiszpanii. Rozdział bardzo ciekawy, zawierający liczne, ciekawe informacje, o traktowaniu prowincji przez namiestników.

Kolejne dwa rozdziały to opis kampanii w Hiszpanii. Pojawia się tu druga kontrowersja. Mianowicie M.N. Faszcza podaje, że w kampanii brały udział IX i XIII cezariański legiony. Problem w tym, że żadne ze źródeł, na które się powołuje nie stwierdza obecności IX Legionu w Hiszpanii, a o XIII nie podaje, że był to legion „cezariański” ( w Bellum Hispaniense jest informacja, że XIII Legion został zmobilizowany w Kordubie – legion Cezara sformowano w 58 roku p.n.e. i nie w Hiszpanii). Wątpliwa staje się teza o ich buncie. Bardzo dobry opis bitwy pod Mundą. Kilka ciekawy tez.

Ostatni rozdział to głównie pacyfikacja i uspokojenie prowincji.

W mojej ocenie jest to praca bardzo wartościowa. Napisana ciekawy językiem, wciągająca. Czyta się ją bardzo dobrze. Poruszana tematyka jest atrakcyjna. Gdyby nie ta wpadka z dwoma legionami dałbym najwyższą notę.

Moja ocena 5,7/6.

Gorąco polecam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s