Fire in the Sky – relacja z rozgrywki

Nawet na urlopie Igor walczy 🙂

Gry planszowe kapitana Bomby

Rozgrywka w La Bataille de Moscowa już zakończona (ostatnia część raportu pojawi się wkrótce na blogu) więc przyszedł czas na kolejny tytuł do ogrania. Chwilowo postanowiłem się przerzucić z epoki napoleońskiej na Pacyfik. Postanowiłem ściągnąć z półki grę Fire in the Sky (wydaną w 2005 roku przez MMP). Grę kupiłem prawie dwa lata temu a do tej pory w nią nie zagrałem… Jak pomyślę, że ta perełka przeleżała nie grana w szafie to aż mnie szarpie… No nic, powoli nadrabiam zaległości i zaniedbania. Szybko przebrnąłem przez zasady oraz przez Example of Play. Rozegrałem treningowo mini kampanię ściągniętą z BGG (Salomon mini campaign) no i zabrałem się za pełną rozgrywkę (1942 – 1945). Zacząłem rozgrywkę od tury 2, czyli zaraz po Pearl Harbor. Oto jak wygląda rozgrywka:

Tura 2:

Japończycy zaczynają rozgrywkę z zajętym jednym polem z ropą. Te zasoby są kluczowe dla floty cesarskiej więc plan na tę turę to…

View original post 647 słów więcej

Reklamy

Recenzja gry „Operation Bagration”

Gra francuskiego wydawnictwa Net4war przedstawia wielką radziecką operację przeciwko niemieckiej Grupie Armii „Środek” na Białorusi. Rozpoczęta 22 czerwca 1944r. (w trzecią rocznicę „Barbarossy”), doprowadziła do największego sowieckiego sukcesu w tej wojnie – rozbicia całej niemieckiej grupy armii i przesunęła front o 1000 km na zachód w niespełna dwa miesiące. Jest to pierwsza z serii gier operacyjnych tego francuskiego wydawcy.

Prezentowana gra jest dwuosobowa. Jeden z graczy wciela się w prowadzącego ofensywę czterech Frontów sowieckich, a drugi prowadzi Grupę Armii „Środek”.

Cele zwycięstwa dla obu stron określono terytorialnie. Grający Niemcami musi utrzymać jedno z miasta oznaczonych na mapie krzyżami. Gracz sowiecki nie dość, że musi te miasta zdobyć, to jeszcze opanować dwa z trzech miast oznaczonych czerwonymi gwiazdkami.

Grafika i elementy gry. 

„Operation Bagration” jest zapakowana w tzw. „ziplock”. W folii znajdziemy 192 kolorowe, nieco za cienkie, sztancowane żetony, kolorową 16-stronicową, dwujęzyczną (angielski i francuski) instrukcję oraz kolorową, heksagonalną planszę o wymiarach 59 x 24 cm.

Szata graficzna jest bardzo dobra. Zarówno plansza, jak i żetony, pod względem kolorystycznym prezentują się znakomicie. Pastelowe kolory planszy są przyjemne dla oka i nie nużą go.

Większość żetonów stanowią jednostki. Co do zasady, po niemieckiej stronie występują dywizje a po sowieckiej korpusy. Dodatkowo mamy różne samodzielne jednostki wielkości od brygady, przez pułk, po bataliony „Tygrysów”. Niestety francuskie wydawnictwo nie ustrzegło się kilku pomyłek w druku, szczególnie po sowieckiej stronie (podwójne korpusy i brygady).

Jednostki dzielą się na „piesze” (kawaleria i piechota) oraz zmechanizowane (pancerne, grenadierów pancernych, sowieckie korpusy zmechanizowane i brygady strzelców zmotoryzowanych, a także brygady StuG i pułki czołgów ciężkich). Każdy oddział ma dwa poziomy sprawności bojowej. Charakteryzowany jest przez trzy współczynniki – siła w ataku, siła w obronie (pierwsza wyższa u jednostek zmechanizowanych, druga u pieszych), ruchliwość.

Instrukcja przejrzysta, prosta, z licznymi przykładami. Nie ma za bardzo się do czego przyczepić.

Grafika jest naprawdę niezła, cieszy oko. Gdyby nie cieniutkie żetony, stronie graficznej gry dałbym 8. Ostatecznie 7,5/10.

MECHANIKA

Gra opiera się o naprzemiennie wykonywane przez graczy tury. Gra trwa 10 etapów, z których każdy odpowiada trzem dniom czasu rzeczywistego.

Etap dzieli się na wspólną dla graczy fazę tzw. „początkową”, w której gracze sprawdzają liczbę dostępnych „Punktów Operacyjnych” (dalej „PO”) i sprawdzają zaopatrzenie do jednostek. Gracz niemiecki może użyć PO do wykorzystania swoich specjalnych punktów zaopatrzenia.

Następnie gracz sowiecki wykonuje swoją turę, która złożona jest z faz: początkowej (aktywuje partyzantów, otrzymuje uzupełnienia, wykonuje ruchy strategiczne, przeznacza jednostki do rezerwy – wszystko to kosztuje PO), ruchu, walki i przełamania (można wykorzystać właśnie jednostki z rezerwy). Potem te same czynności wykonuje gracz niemiecki.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem, dodającym mnóstwo chromu, są Punkty Operacyjne. Dzięki nim możemy wykonywać rożne akcje w toku wspólnej fazy początkowej i swojej tury. Koszt akcji jest różny (np uzupełnienie o poziom korpusu pancernego czy dywizji grenadierów pancernych kosztuje 2 PO, a korpusu strzeleckiego czy dywizji kawalerii 1 PO). Poza wspomnianymi wyżej akcjami można dzięki PO kupować wsparcie artyleryjskie czy lotnicze, Niemcy mogą przyspieszać wejście posiłków. Zarówno liczba PO jak i poszczególnych akcji jest w każdym etapie ograniczona.

CAM00231

Walkę rozwiązano w sposób klasyczny – stosunek sił, przesunięcia kolumn i modyfikatory do rzutu kością. Przesunięcia kolumn są za teren i linie fortyfikacji umieszczone na mapie. Wsparcie artyleryjskie, lotnicze, czołgi ciężkie dają mody do rzutu kością. Nie trzeba atakować wszystkich heksów we własnej strefie kontroli (wiąże się to z wielkością heksu – dłuższa przekątna to ok. 20 km). Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest używanie w fazie walki przez obrońcę rezerw (wydanie PO na aktywację stosu lub pojedynczej jednostki) w celu wzmocnienia obrony (symuluje to lokalne kontrataki). Liczby przed slashem dotyczą atakującego i oznaczają liczbę poziomów strat jaką musi on ponieść. Po slashu odnoszą się do obrońcy i wskazują liczbę pól o jaką musi się wycofać lub poziom strat jaki musi ponieść aby pozostać na polu. Możliwe jest łączenie wycofania ze stratami (np. mamy rezultat 0/3 i obrońca cofa się o 2 pola i ponosi poziom strat). Po zwycięskiej walce, jeśli obrońca się wycofał, atakujący może wykonać pościg. Pościg wynosi maksymalnie 2 pola.

CAM00230

Po rozstrzygnięciu wszystkich ataków, gracz aktywny może przeprowadzić fazę przełamania jeśli wyznaczył do „rezerwy” jakieś jednostki. Mogą one wykonać ruch na normalnych zasadach a następnie przeprowadzić atak.

Grywalność

Jak w przypadku każdej gry opartej na systemie „I go – You go”, także w tym tytule pojawia się problem schematyzmu „otwarcia”. Po 5 rozgrywkach od razu narzucają się pewne rozwiązania w pierwszych dwóch turach, co znacznie utrudnia obronę graczowi niemieckiemu (na setup nic poradzić się nie da). Gra tak naprawdę zaczyna się de facto od 3 etapu. Później rozgrywka jest jednak bardzo ciekawa.

CAM00229

Konkluzja

Ciekawy temat, podany w atrakcyjnej oprawie graficznej zachęca do zagrania w ten tytuł. Szybka rozgrywka (całość można rozegrać w 3 do 4 godzin), proste zasady z odpowiednią porcją chromu czynią recenzowany tytuł atrakcyjnym, szczególnie dla wprowadzania w tematykę gier wojennych nowych graczy a także młodych adeptów planszówek. Mój 10-letni syn szybko załapał zasady gry i (przy niewielkiej mojej pomocy) modelowo spuścił mi lanie Sowietami :). Wadą jest cena, która wynosi ok. 140 zł. (cena detaliczna gry to ok. 25 Euro).

Moja ocena: 6,5/10 – polecam.

Fryderyk August jako książę warszawski – Juliusz Willaume

Oświęcimskie wydawnictwo NapoleonV wznowiło wydaną w 1939 roku pracę profesora Willaume’a o królu saskim i władcy Księstwa Warszawskiego.

Na wstępie należy zaznaczyć, że nie jest to biografia niemieckiego monarchy. Dzieciństwu i młodości Wettyna autor poświęca kilkanaście stron i zupełnie nie zajmuje się jego losami po upadku Napoleona I Bonaparte i likwidacji Księstwa w wyniku ustaleń Kongresu Wiedeńskiego. Cała uwaga profesora skupia się na dekadzie 1805-1815.

Praca składa się z „Wprowadzenia” autorstwa Marcina Baranowskiego, „Przedmowy” i czternastu rozdziałów podzielonych na dwie części („Wprowadzenie” oraz „Książę Warszawski”), a także zakończenia. Książka liczy 298 stron.Niestety nie zawiera żadnego materiału zdjęciowego ani map.

Autor w kolejnych rozdziałach przedstawia przyczyny, dla których Napoleon wybrał elektora saskiego na księcia warszawskiego (i zarazem wyniósł go do rangi króla). Zapatrywanie elit polskich na ten wybór, relacje między dworem drezdeńskim a Warszawą. Dogłębnie przedstawiono charakterystykę zarządców Księstwa, animozji między nimi, stan finansów i ogólnie gospodarki kraju, strukturę społeczną, wpływ rezydentów francuskich oraz marszałka Davouta na politykę wewnętrzną Księstwa itp.. Z szczególnym pietyzmem przedstawiono sposób i styl pracy Sasa, jego cechy charakteru, stosunki panujące na dworze drezdeńskim. Nie widzę sensu egzegezy poszczególnych rozdziałów. Ważną informacją jest ta, że Pan profesor darzy wielką sympatią swego bohatera.

Autor dokonał bogatej kwerendy materiałów źródłowych, szczególnie w Dreźnie. Zdecydowanie podnosi to wartość książki, gdyż wielka część z tych materiałów uległa zniszczeniu podczas działań wojennych ostatniej wojny światowej. Wykonana praca jest tytaniczna.

Ponadto, co także jest wartością samą w sobie, poglądy autora są także poglądami intelektualistów doby międzywojennej na szereg spraw społecznych – choćby stosunku do Żydów, którego w żadnym razie nie można określić jako pozytywny.

Książka nie przeszła przed wznowieniem korekty językowej w celu „uwspółcześnienia” języka. Dlatego jest dość trudna w lekturze.

Generalnie praca warta polecenia, szczególnie dla osób zajmujących się na co dzień epoką.

Ocena: 5/6