Recenzja gry „Poltava’s Dread Day”

Wydawcą tej gry jest Turning Point Simulations. Tytuł ten przedstawia całą Wojnę Północną z lat 1700-1721. 

Jest to gra dwuosobowa, w której jeden gracz wciela się w rolę Karola XII a drugi przewodzi siłom koalicji antyszwedzkiej z szczególnym uwzględnieniem Rosji, Saksonii i Danii. Mamy również siły polskie, angielskie, Kozaków i Tatarów.

Celem sprzymierzonych jest zdobycie wszystkich twierdz obsadzonych przez szwedzkie garnizony na początku gry (reprezentowane przez specjalne żetony) i ich kontrola w fazie administracyjnej lub zabicie/wzięcie do niewoli Karola XII. Szwedzi wygrywają jeśli doprowadzą do sytuacji kiedy trzy głównej państwa koalicji – Rosja, Saksonia i Dania zostają zmuszone do kapitulacji (nie musi to nastąpić w tej samej turze).

GRAFIKA i ELEMENTY GRY

W grze znajduje się niewielkich rozmiarów, heksagonalna plansza, 10-stronnicowa, kolorowa instrukcja i 200 kolorowych żetonów.

Szata graficzna jest, jak na gry wojenne, bardzo dobra. „Mounted map”, w kolorach nie budzących wątpliwości, z wyraźnym rozróżnieniem czcionką na stolice i mniejsze miasta. Kolorowa instrukcja. Żetony ładne, bez współczynników, za wyjątkiem wodzów, dwustronne i sztancowane.

Wojska dzielą się na piechotę, kawalerię i flotę. Każdy żeton – oddział posiada 1 Punkt Siły (PS). Awers przedstawia jednostki „w polu”, a rewers „w mieście”. Dla flot odpowiedni „w morzu” i „w porcie”. Na jednostkach lądowych znajdują się od jednego do 3 pasów, oznaczających jakość jednostek – jeden to milicja, dwa wojska regularne, trzy gwardie.Wodzowie mają dwa współczynniki. Ten po lewej oznacza rangę (im niższy tym lepszy). Drugi, centralny, większy oznacza jakość (im wyższy tym lepszy).

 Od strony graficznej widywałem lepsze gry, ale i tu nie ma do czego się przyczepić. Mocne 7/10 w skali BGG.

MECHANIKA

Gra opiera się o naprzemienne aktywacje wodzów stron, przy czym floty nie posiadają dowódców. Gra trwa 22 lata (1700-1721).

CAM00233

Początkowe rozstawienie.

Każdy rok składa się z fazy letniej kampanii, fazy zimowej kampanii i fazy administracyjnej. Jeden heks to ok. 70 km. Dowódców aktywujemy wg uznania, przy czym w każdej fazie kampanii wódz może być aktywowany raz. Liczb dostępnych punktów ruchu jest zmienna i wynosi K6 plus współczynnik jakości wodza (w przypadku jeśli wódz ma pod sobą tylko kawalerię jest to współczynnik wodza plus 2K6). Floty rzucają 3K6. Jest możliwy transport morski (połączenie aktywacji wodza i floty).

Ciekawie rozgrywane są bitwy. Pomysł arcyciekawy. Mianowicie autorzy doszli do wniosku, że w każdym starciu lądowym Szwedzi dążyli do konfrontacji na białą broń. Stosunek sił zawsze odnosi się do liczebnej przewagi koalicjantów nad Szwedami, nawet jeśli to Szwedzi atakują. Czyli jeśli Skandynawowie mają przewagę n.p. 2:1 to i tak odczytujemy rezultaty z przedziału 1:2 i mniej, jak sprzymierzeni mają 3:1 to korzystamy z tej kolumny. Przesunięcia kolumn mamy za występowanie gwardii  czy milicji – oczywiście w przeciwne strony. Dochodzą też inne modyfikatory.

W toku wojny konieczne są również oblężenia. Aby oblegać wroga należy mieć minimum tyle jednostek co przeciwnik, w tym co najmniej jedną piechoty. Oblężenie kosztuje nas punkt ruchu. Rzucamy kością aby sprawdzić naszą ruchliwość, odejmujemy siłę garnizonu i punkt na oblężenie, a następnie rzucamy kością. Jeśli wynik jest równy mniejszy niż różnica, siege kończy się sukcesem. 6 jest zawsze nieudana. Stolice mają własne garnizony, których wielkość zależy od ilości jednostek polowych (n.p. Warszawa ma współczynnik 6 co oznacza, że jeśli zostawimy tam, powiedzmy 3 jednostki, to siła garnizony wynosić będzie właśnie 6, ale jeśli zostawimy tam 6 jednostek do zyskamy wtedy te 6 „wirtualne”, czyli 12, a jeśli damy 7 jednostek to siła garnizony wynosić będzie 13).

Bitwa też kosztuje dodatkowy punkt ruchu. Ciekawe jest to, że zarówno bitwa jak i oblężenie, jeśli zakończą się sukcesem, nie kończą ruchu.

CAM00235

Floty walczą w ten sposób, że do liczby eskadr, współczynnika jakości załóg (w spec tabeli), dodajemy rezultat rzutu K6. Flota broniąca się w porcie rzuca 2K6. Wyższa suma wygrywa a przegrywający traci jedną eskadrę.

Po dwóch fazach kampanii, wprowadzamy posiłki (poza jednostkami rosyjskimi i szwedzkimi „Indelta” wszystkie pozostałe oddziały stracone w bitwie są eliminowane na stałe), sprawdzamy atrycję (ta zależy od wielkości armii, pory roku, obszaru w którym się żywimy, terenu przez jaki przechodzimy – pola zdewastowane itp.), rozmieszamy jednostki.

Jak widać, podstawowe zasady nie są skomplikowane, a zawierają kilka ciekawych rozwiązań.

GRYWALNOŚĆ

I tu zasadza się clue problemu.

W grze wprowadzono, niestety moim zdaniem nieudolnie, kilka rozwiązań historycznych, które niestety zabijają rozgrywkę. Mianowicie, Rosja i Szwecja mogą się wzajemnie atakować dopiero od fazy zimowej pierwszego roku. Szwedzi nie mogą wkraczać do Polski w pierwszym roku, a wtargnięcie na Śląsk przed 1707 rokiem grozi interwencją Austrii i automatyczną klęską Szwedów. Nie można wkraczać do Brandenburgii przed 1715 rokiem. Anglicy i Hanowerczycy posiłkujący Szwedów w pierwszym roku, bez względu na wyniki, wycofują się z wojny i potem mogą przystąpić po stronie koalicji. Praktycznie nie da się wymusić na Duńczykach, aby wyszli z Kopenhagi. Konsekwencja jest taka, że praktycznie niemożliwe jest podbicie Danii, a zupełnie nierealne Polski czy Rosji. August drugi będzie chronił się na Śląsku i do 1707 roku w zasadzie nie będzie możliwe zaatakowanie go.

Konkulzja

Przy atrakcyjnym temacie i niezłej cenie (ok. 120 zł), niestety temat został zabity. Mam wrażenie, że gry nie dotestowano. Różne warunki powodują, ze już na starcie grający Szwedami ma baaaardzo ciężko. Musi się miotać między różne fronty i jeszcze utrzymywać stałe, silne zgrupowanie w Szwecji. Biorąc pod uwagę liczbę uzupełnień, jedna większa atrycja poważnie osłabi wojska w polu. Praktyczna nierealność zdobycia Moskwy przekreśla szanse na zrealizowanie celu gry. Szwed może jedynie dążyć do remisu, co i tak dla niego jest niezwykle trudne do osiągnięcia.

Moja ocena 3,5/10 w skali BGG – nie polecam.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Recenzja gry „Poltava’s Dread Day”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s