Fontenoy – Francis Skirne

Skończyłem niedawno czytać tę pozycję. Tytuł jest nieco mylący. Nie jest to bowiem monografia bitwy, lecz opis wojny między Anglią i jej sojusznikami a Francją. Oczywiście przede wszystkim z brytyjskiej perspektywy. Brytyjski punkt widzenia jest często dość irytujący. Autor, choć starań mu odmówić nie można, pisał jednak u schyłku epoki wiktoriańskiej, co emanuje wprost z kart książki. Wszak nad Imperium nie zachodziło wówczas Słońce.

Książka zawiera 207 stron formatu B5, kilkanaście zdjęć i kilka map. Generalnie strona „wizualna” jest w pracy najsłabsza. Oprawa jest twarda.

Mimo tych wad praca zawiera mnóstwo ciekawych informacji. Mamy opis armii francuskiej i brytyjskiej, ich organizacji, dowódców itp. Na szczególną uwagę zasługują biogramy dowódców angielskich. Autor bowiem nie stroni od cierpkich uwag na temat wielu z nich. Wartościowym elementem jest dokładny opis brytyjskich pułków i krótka historia ich powstania. Skirne pokusił się także o próbę ustalenia liczebności wojsk. Jest to istotne szczególnie dla Brytyjczyków, którzy mieli ograniczone możliwości uzupełniania wojsk w trakcie kampanii.

Opis kampanii flandryjskiej zaczyna się bitwą pod Dettingen i kampanią marszałka Wade’a. Wszystkie bitwy, poza Fontenoy, opisane są bardzo schematycznie i zarazem powierzchownie. Poza jakimiś epizodami brytyjskiej chwały nic szczególnego w nich nie ma. Jest jednak mnóstwo innych ciekawych informacji jak choćby stan morale i dyscypliny, relacje między sojusznikami, stan „ducha” głównodowodzącego. Wszystko to, oczywiście, odnosi się do strony koalicyjnej. Jeszcze gorzej pod tym względem prezentują się starcia w innych częściach świata.

Opis tytułowej bitwy, wraz z zawartymi do niej przygotowaniami w rozdziale poprzedzającym relację z batalii, liczy ok. 40 stron. Trzeba przyznać, że angielski punkt widzenia został przedstawiony świetnie, choć nie ze szkodą dla sojuszników. Zdecydowanie gorzej rzecz się ma z perspektywą francuską, holenderską czy austriacką. Również sam opis bitwy koncentruje się na poczynaniach skrzydła brytyjskiego i francuskim działaniom przeciwko nie mu. Skirne’owi trzeba oddać sprawiedliwość, że opis ten jest plastyczny i dość szczegółowy, z wieloma odniesieniami do tekstów źródłowych. Zawiera liczne, taktyczne, smaczki (jak choćby atak Black Watch). Nie jest to jednak pełny opis bitwy.

Następne rozdziały koncentrują się przede wszystkim na działaniach operacyjnych, dotykając jedynie dwóch dużych bitew i to w stylu, o jakim wyżej wspomniałem. Rozdziały te są jednak niezwykle interesujące. Zawierają bowiem wiele cytatów, pokazując mentalność ludzi epoki.

Jest to jedyne znane mi opracowanie polskojęzyczne tematu. Uważam, że Wydawca zrobił dobry ruch decydując się na zainwestowanie w tłumaczenie tego leciwego, ale wciąż interesującego tekstu. Świadczy o tym fakt, że nakład książki wyczerpał się.

Moim zdaniem warto wydać te 60 zł na tę interesującą pozycję.

Ocena: 4,5/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s